kącik humoru.....
- pulkownikL
- Posty: 1350
- Rejestracja: 07 sty 2011, 12:49
- Lokalizacja: morag
- Lokalizacja: Sonnenborn, Aachen
Re: kącik humoru.....
no to sami weterani z górnej półki jak widzę ,ciekawe czy ja wytrzymam tyle?,
,ja dopiero 7my rok,czyli jeszcze nieopierzony jakby miał porównywać 
Re: kącik humoru.....
Tutaj specjalnie coś dla miłośników epoki napoleońskiej 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: kącik humoru.....
No cóż, ja ze swoim stażem nie będę się wychylał. Życzę Wam Markis i S Lisie wszystkiego dobrego.

Re: kącik humoru.....
- Właśnie rozwiodłam się z mężem.
- Czemu?
- Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym....On uważał,
że jest Bogiem...
................................
Córka pyta matkę:
- Czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki
kobieta aż do chwili ślubu nie zna swojego męża?
- Tak kochanie, ale to zdarza się w każdym kraju..
................................
- Jaka jest najszybsza droga do serca mężczyzny?
- Przez klatkę piersiową, ostrym nożem.
................................
- Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski?
- Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się,
że do niczego nie jest ci potrzebny.
...............................
Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani męża?
- A po co mi mąż: mam psa, który warczy, papugę,
która przeklina i kocura, który włóczy się przez całe
noce.
................................
Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i prosi:
- Mamo, opowiedz mi bajkę?
- Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu....
Re: kącik humoru.....
- von der Goltz
- Posty: 540
- Rejestracja: 30 sie 2009, 18:42
- Lokalizacja: Warńija
- Lokalizacja: Gdansk
Re: kącik humoru.....
taka prawda
- pulkownikL
- Posty: 1350
- Rejestracja: 07 sty 2011, 12:49
- Lokalizacja: morag
- Lokalizacja: Sonnenborn, Aachen
Re: kącik humoru.....
uff,mi się udało
,ale niezłe,kto by pomyślał że tak to działa, 
Re: kącik humoru.....
Co ciekawe, Podobny efekt zauważylem na studiach, robiąc notatki. Jako że wszystko było ważne, trzeba było szybko pisać przez cały dzień. W końcu opracowałem technikę pisania początku wyrazu i ostatniej litery, czasem wspomagałem się znakami obrazkowymi. Jednak ten układ nie dla każdego był czytelny, chyba ze względu na specyficzne słownictwo historyczno/architektoniczno/konserwatorskie.
-
srebrny_lis
- Posty: 7191
- Rejestracja: 19 gru 2007, 14:29
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Re: kącik humoru.....
Ależ ortografia jest ważna, szczególnie w polskim, tyle że w aspekcie np. rz/ż, u/ó itp. Inaczej mózg by tak sprawnie nie odczytywał przemieszanych liter; spore zamieszanie mogłyby wywołać polskie dwuznaki rozrzucone po całym wyrazie jak nie przymierzając obornik po niwie. No i dochodzi uroda tekstu prawidłowo zapisanego. Nigdy, odkąd poznałem litery, nie miewałem kłopotów z ortografią, więc piszę trochę na zasadzie "syty głodnego nie rozumie".
- korvettenkapitan
- Posty: 961
- Rejestracja: 08 sty 2010, 16:54
- Lokalizacja: Wormditt
- Lokalizacja: Wormditt
- Kontakt:
Re: kącik humoru.....
Wchodzi baba do tramwaju i sobie wzdycha:
- Ale wielki tłok!
Na co stojący obok facet odpowiada z dumą:
- To mój!
- Jakich jest 5 powodów uderzenia na Irak?
- Shell, Exxon, Mobil, Texaco i BP.
- Na jakie 3 strefy okupacyjne podzielono Irak po wojnie?
- E 98, E 95 i Diesel.
- Ale wielki tłok!
Na co stojący obok facet odpowiada z dumą:
- To mój!
- Jakich jest 5 powodów uderzenia na Irak?
- Shell, Exxon, Mobil, Texaco i BP.
- Na jakie 3 strefy okupacyjne podzielono Irak po wojnie?
- E 98, E 95 i Diesel.
Re: kącik humoru.....
Dobra, dobra. Nie tłumacz się. Robiłeś tak, aby nie dzielić się notatkamiRemington pisze:Co ciekawe, Podobny efekt zauważylem na studiach, robiąc notatki. Jako że wszystko było ważne, trzeba było szybko pisać przez cały dzień. W końcu opracowałem technikę pisania początku wyrazu i ostatniej litery, czasem wspomagałem się znakami obrazkowymi. Jednak ten układ nie dla każdego był czytelny, chyba ze względu na specyficzne słownictwo historyczno/architektoniczno/konserwatorskie.
Pozdrawiam
- pulkownikL
- Posty: 1350
- Rejestracja: 07 sty 2011, 12:49
- Lokalizacja: morag
- Lokalizacja: Sonnenborn, Aachen
Re: kącik humoru.....
z życia wzięte: jadąc miejskim w warszawie napotkałem takie dwie ciekawe rozmowy,........mimo wolnych miejsc w autobusie grubsza pani z obfitymi cyck.....mi uparła się na murzyna żeby jej ustąpił,mówi do niego: a w naszym kraju to się ustępuje miejsca takim jak ja! a murzyn na to:a w naszym kraju to takie grube baby to się JE!!
,druga rozmowa to jak dziedek uparł się na młodego,po raz drugi miejsca wolne były ale co tam,dziadek mówi do młodego:za moich czasów to się ustępowało miejsca starszym,młody pyta: a pan ustępował? dziadek :oczywiście!,a młody na to:dlatego teraz pana nogi bolą!
,oczywiście nie pochwalam ale przy wielu miejscach pustych może się należało
Re: kącik humoru.....
8 marzec 2050r. - Dobrze, że ja tego nie doczekam 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: kącik humoru.....
List matki do syna:
Drogi Janku, piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że
do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie
doszedł.
Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę
do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata
przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków zdarza się
kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy
teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się
zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i
pranie gdzieś wsiąkło.
Ale przecież z powodu tego się nie powieszę . Pogoda nie jest
najgorsza.
W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a
za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś, wujek Piotr
powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo
kosztować, bo guziki są ciężkie Dlatego oderwałam guziki i włożyłam
do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą
jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julka,
która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc
Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem, czy ciotką. Jak to będzie
dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie, ale to będzie dziwne
- mówić na swoja córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Markiem.
Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu
po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz
widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie,a jeśli nie, to jej nic nie
mów.
Twoja mamusia.
PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam
kopertę.
Drogi Janku, piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że
do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie
doszedł.
Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę
do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata
przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków zdarza się
kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy
teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się
zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i
pranie gdzieś wsiąkło.
Ale przecież z powodu tego się nie powieszę . Pogoda nie jest
najgorsza.
W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a
za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś, wujek Piotr
powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo
kosztować, bo guziki są ciężkie Dlatego oderwałam guziki i włożyłam
do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą
jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julka,
która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc
Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem, czy ciotką. Jak to będzie
dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie, ale to będzie dziwne
- mówić na swoja córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Markiem.
Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu
po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz
widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie,a jeśli nie, to jej nic nie
mów.
Twoja mamusia.
PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam
kopertę.